To tak naprawdę kompleks trzech łączących się ze sobą ferrat o nazwie A, B i C. UWAGA, w tym wypadku A, B i C to nie stopień trudności, a nazwy konkretnych odcinków.
W Szwajcarii stosuje się niemiecką skalę trudności od K1 do K6. I tak łatwe podejście ferratą A o trudności K2 wprowadza nas do kluczowego momentu wszystkich ferrat, czyli ruchomej, lekko przewieszonej drabinki. Jest to jednocześnie początek ferraty B o trudności K4 – według niektórych źródeł nawet K5 w tym właśnie miejscu. Pewnie można by to porównać do D w austriackiej skali trudności.
Dalej całkiem przyjemny trawers pionowej ściany z pięknymi widokami na Zermatt i Alpy, dużo sztucznych ułatwień w postaci stalowych stopni i desek. Większych trudności brak, ale za to mamy naprawdę imponującą ekspozycję. Na koniec jeszcze jakaś drabinka i dochodzimy do miejsca, gdzie zaczyna się ferrata C o trudności K4. Jej przejście zajmuje według opisu ok 3,5 godziny + godzina na zejście do Zermatt. My nie mamy na to czasu, dlatego wycofujemy się łatwą ścieżką i wracamy do ferraty A, którą schodzimy na dół. Całość zajęła nam ok 2,5 godziny z podejściem i zejściem do Zermatt.
Jak znaleźć wejście na via ferratę Mamut? Idąc główną ulicą w Zermatt, należy skręcić w prawo za sklepem z czekoladami Lindt i dalej kierować się za znakami.